Nasza misja

Nasz region ma ogromny potencjał przyrodniczy – Góry Świętokrzyskie – ze szczególnym obszarem Łysogór i jego otuliną. (To ich ścieżkami rokrocznie prowadzą nas artyści i świętokrzyscy twórcy w czasie Festiwalu Wędrowania, organizowanego przez Stowarzyszenie na Rzecz Odnowy Wsi „Odnowica” z Dąbrowie Dolnej.)

Góry Świętokrzyskie to nie tylko przepiękny obszar geograficzny. Można go przemierzać szlakami przecinającymi wzniesienia i pagórki, te zalesione i te przykryte łąkami. Wędrować można strumykiem, czasami boso lub konno. Jak kto lubi :)

Największym skarbem naszego regionu są zamieszkujący go ludzie. Pamięć ludzka skrzętnie gromadząca i chroniąca tradycję i tutejsze legendy. Wiedza i umiejętności przekuwane na różnorodne rzemiosła, kiedyś tak tu powszechne i konieczne. Twórczy impuls, natrętny i ciekawski, domagający się uwagi i środka wyrazu. Ale też – a może, aktualnie, przede wszystkim – niezwykła praktyczność świętokrzyskiego ludu. To ona właśnie – mając w zasięgu takie bogactwa przyrody – kreuje STRUKTURĘ tak przyjazną dla osób chcących na chwile (krótszą lub dłuższą) zajrzeć tutaj, przysiąść lub poleżeć, pochodzić, pobiegać, wyspać się, najeść do syta, wyśmiać za wszystkie czasy, zbijać bąki do woli, albo wręcz przeciwnie.

Obok STRUKTURY tej nie można przejść „tak sobie”. Magiczne Wędrowanie to odpowiedź na jej istnienie. Wykorzystując strukturę stworzoną przez „tubylców” – edukacyjną, rekreacyjną, noclegową – pewnie prowadzimy po świętokrzyskich ścieżkach, dając schronienie i dostęp do całego wachlarza tutejszych ATRAKCJI.

Naszą misją jest wspieranie z całych sił tej struktury oraz ludzi, którzy za nią stoją. I jesteśmy na 100% przekonani, że wspierając ją i pośrednicząc pomiędzy Nimi a Tobą, Szanowny Turysto, damy Ci wiele frajdy i doznań, które być może przywiodą Cie do nas raz jeszcze, i ... jeszcze ;)

Ja bardzo kocham wioskę,
choć inni wolą miasta,
i serce z wielkiej dumy
co dzień mi aż urasta.
Tu mama kiedyś stała
i sierpem zboże żęła,
i tatuś chodził z kosą,
która tu trawę cięła.
Tu mnie w cieniu pod gruszą
mama karmiła chlebem,
ja zrywając bławatki,
nazywałam pole niebem.
Piękna w mieście muzyka,
ale ja polną wolę,
lecz tylko ten ją słyszy,
kto szczerze kocha rolę.

Maria Cedro-Biskupowa